Tego się nie spodziewaliśmy! Przetestowaliśmy wiatrówkę Umarex 850 M2
Umarex 850 M2 to ten typ wiatrówki, który od początku robi bardzo konkretne wrażenie. Nie tylko wygląda dojrzale, ale też już po pierwszych strzałach daje poczucie, że to nie jest sprzęt do przypadkowego strzelania do puszek z 10 metrów. To jest karabinek pneumatyczny dla kogoś, kto chce wejść poziom wyżej, postrzelać precyzyjnie, pobawić się tarczą, figurkami i po prostu nie walczyć ze sprzętem.
Mieliśmy okazję porównać ją z pierwszą wersją modelu 850 i od razu było widać, że producent nie zrobił liftingu dla samego liftingu. Zmiany są praktyczne, sensowne i faktycznie wpływają na komfort użytkowania.
Co zmieniło się w Umarex 850 M2?
Najbardziej rzucają się w oczy dwie rzeczy.
- Trzy szyny Picatinny na łożu, które pozwalają podpiąć akcesoria, na przykład latarkę albo laser.
- Podwyższona baka policzkowa, którą można zdjąć. To proste rozwiązanie, ale bardzo poprawia wygodę przy składaniu się do strzału, zwłaszcza w leżącej postawie.
Do tego widać lekkie zmiany w profilowaniu łoża i fakturze chwytu. Pojawiło się bardziej wyraźne moletowanie, więc dłonie trzymają się pewniej. To szczególnie ważne, kiedy strzela się dłużej albo w cieplejszy dzień, gdy ręka zaczyna się pocić.
Cała reszta pozostaje wierna temu, co w tej konstrukcji było dobre od początku. Ergonomia, sposób obsługi i ogólne wrażenie ze strzelania są bardzo podobne do pierwszej wersji. To dalej ten sam pomysł, tylko dopracowany.

Najważniejsze cechy wiatrówki Umarex 850 M2
Ten model to wiatrówka CO2 w kalibrze 4,5 mm, zasilana kapsułą 88 g. W praktyce daje to sporą liczbę strzałów i wygodę użytkowania bez ciągłego myślenia o wymianie zasilania.
- Energia: około 16 J
- Zasilanie: kapsuła CO2 88 g
- Alternatywa: adapter na 2 kapsuły 12 g
- Magazynek: 8-strzałowy
- Mechanizm przeładowania: zamek czterotaktowy
- Lufa: długa, gwintowana, 600 mm
- Przyrządy celownicze: mechaniczne, światłowodowe
- W zestawie: tłumik K3 Neo i luneta Walther 6×42
I to jest właśnie jedna z najmocniejszych stron tego zestawu. Kupując Umarex 850 M2 Target Kit, dostaje się praktycznie gotowy pakiet do strzelania. Nie trzeba od razu kompletować połowy osprzętu osobno.

Zasilanie CO2 88 g i adapter na 2 kapsuły 12 g
Standardowo karabinek pracuje na kapsule CO2 88 g. To rozwiązanie bardzo wygodne, szczególnie jeśli planuje się dłuższą sesję na strzelnicy albo po prostu chce się spokojnie oddać sporo strzałów bez przerywania.
W praktyce udało się oddać ponad sto strzałów i dopiero pod koniec było czuć, że kapsuła zaczyna tracić stabilność. Strzały nadal były celne, nawet na 50 metrów, ale nie tak powtarzalne jak na początku. To typowe dla CO2. Im bliżej końca, tym bardziej trzeba liczyć się ze spadkiem osiągów.
Producent podaje, że kapsuła 88 g wystarcza nawet na około 220 strzałów. W praktyce wszystko zależy od temperatury, tempa strzelania i tego, jak dużą wagę przykłada się do maksymalnej powtarzalności.
Duży plus za to, że w komplecie jest również adapter na dwie kapsuły 12 g. To świetna opcja awaryjna. Jeśli akurat nie ma pod ręką 88-gramowej butli, można skorzystać z mniejszych nabojów i dalej strzelać.

Jak wygląda wymiana kapsuły?
Pod spodem znajduje się przycisk zwalniający. Po jego naciśnięciu wysuwa się dolny element z miejscem na kapsułę. Całość jest prosta, ale trzeba robić to z wyczuciem, szczególnie kiedy korzysta się z adaptera na 12 g.
Ważna rzecz: jeśli kapsuły 12 g zostały już przebite, nie powinno się od razu odkręcać adaptera pod ciśnieniem. Najpierw trzeba bezpiecznie spuścić gaz przez zaworek, powoli i ostrożnie. To detal, ale istotny dla bezpieczeństwa i trwałości sprzętu.

Magazynek 8-strzałowy i obsługa karabinka
Umarex 850 M2 korzysta z 8-strzałowego magazynka bębnowego. Śrut wkłada się w obrotowy magazynek, a podczas przeładowania mechanizm sam obraca go do kolejnej komory.
To rozwiązanie jest wygodne i szybkie. Nie trzeba po każdym strzale pojedynczo ładować śrutu, a sama obsługa jest intuicyjna. Przy dłuższym strzelaniu bardzo to doceniacie, bo całość po prostu płynie.
Dodatkowo po przeładowaniu pojawia się automatyczne zabezpieczenie spustu. Żeby oddać strzał, trzeba świadomie je zwolnić. To mała rzecz, ale dobrze wpływa na bezpieczeństwo użytkowania.

Tłumik K3 Neo. Nie atrapa, tylko realna różnica
W zestawie znajduje się tłumik i to nie jest element tylko „żeby wyglądało”. Różnica w dźwięku faktycznie jest słyszalna.
Nie jest to oczywiście przeskok o kilka klas, bo sama wiatrówka ma długą lufę i z natury nie należy do szczególnie hałaśliwych konstrukcji. Ale z tłumikiem strzał jest po prostu przyjemniejszy. Łagodniejszy, bardziej stłumiony i mniej agresywny dla ucha.
Do tego dochodzi aspekt wizualny. Z tłumikiem 850 M2 wygląda po prostu lepiej. Bardziej nowocześnie i bardziej „taktycznie”, jeśli ktoś lubi taki klimat.

Jakie wrażenie robi ta wiatrówka w rękach?
Pierwsze odczucie jest bardzo konkretne. To nie jest lekka zabawka z marketu, tylko pełnoprawna, solidna wiatrówka. Czuć masę lufy, czuć stalową konstrukcję i od razu wiadomo, że producent nie szukał tutaj oszczędności tam, gdzie nie powinien.
Na plus zasługuje też polimerowe łoże. Jest dobrze wyprofilowane, ma sensowne ryflowania i daje pewny chwyt. Stopka kolby jest gumowana, więc poprawia komfort składania i daje trochę amortyzacji przy odkładaniu karabinka.
To sprzęt, który od razu sprawia wrażenie przemyślanego. Nieprzekombinowanego, ale dopracowanego.
Regulowany spust i możliwość dopasowania do siebie
Ciekawym dodatkiem jest możliwość regulacji spustu zwykłym płaskim śrubokrętem. Przez otwór w osadzie można zmieniać siłę nacisku, dostosowując pracę spustu do własnych preferencji.
Dla jednych ważniejszy będzie bardziej wyczuwalny opór, dla innych bardzo lekki spust. Fajnie, że można to ustawić pod siebie, zamiast godzić się na jedno fabryczne rozwiązanie.

Luneta Walther 6×42 w zestawie
W komplecie dostajemy lunetę Walther 6×42. To sensowny dodatek, bo od razu pozwala wykorzystać potencjał tej wiatrówki na większych dystansach. Powiększenie 6x i obiektyw 42 mm spokojnie wystarczają do rekreacyjnego i bardziej precyzyjnego strzelania na 25 czy 50 metrów.
Luneta montowana jest na szynie 11 mm. Jeśli ktoś chce użyć innej optyki, może zastosować przejściówkę na Picatinny.
Ważna rzecz przy takim karabinku CO2 jest też taka, że to sprzęt bezodrzutowy. Dzięki temu nie trzeba inwestować w pancerną optykę jak do mocnych sprężyn. Eksploatacja i dobór akcesoriów wychodzą po prostu taniej.
Sama luneta ma też ciekawy detal w postaci osłon, z których jedna jest żółta, a druga przezroczysta. Tę żółtą można potraktować jak prosty filtr poprawiający kontrast w określonych warunkach.

Celność wiatrówki Umarex 850 M2. Czy naprawdę daje radę?
Krótko mówiąc: tak. I to bardziej, niż można by się spodziewać po wiatrówce CO2 w zestawie gotowym niemal od pudełka.
Karabinek był sprawdzany na różnych dystansach, zarówno na tarczy, jak i na stalowych figurkach. Efekty były bardzo obiecujące.
Strzelanie do tarczy
Na 10 metrach dało się robić bardzo dobre skupienie w czarnym. I nie mówimy tu o przypadkowych trafieniach, tylko o regularnym, powtarzalnym skupieniu.
Na 25 metrach również było bardzo dobrze. Nawet przy zwykłej tarczy przeznaczonej nominalnie na 10 metrów dało się uzyskać satysfakcjonujące wyniki. To już pokazuje, że sprzęt ma zapas i nie kończy się tam, gdzie kończą się podstawowe wiatrówki rekreacyjne.
Stalowe kaczki na 25 i 50 metrów
Tutaj zaczyna się zabawa, bo 850 M2 naprawdę pokazuje charakter. Stalowe figurki na 25 metrach nie robiły na niej większego wrażenia. Na 50 metrach też dało się skutecznie trafiać i przewracać cele.
To już nie jest dystans, na którym strzela się „byle w tamtą stronę”. Jeśli karabinek regularnie trafia stalowe kaczki na 50 metrach, to znaczy, że ma sensowną kulturę pracy, dobrą lufę i powtarzalność.
Co ważne, strzelanie odbywało się na zwykłym śrucie Umarexa, a nie na jakimś wyczynowym, starannie selekcjonowanym śrucie z górnej półki. To też sporo mówi.

Jaki śrut do Umarex 850 M2?
Do testów posłużył zwykły śrut Umarexa. Bez przesadnego kombinowania, bez dobierania partii, bez zabawy w sprzęt sportowy najwyższej klasy.
I już na takim śrucie karabinek pokazał bardzo przyzwoite wyniki. To dobra wiadomość, bo oznacza, że nawet bez dużych wydatków można zacząć strzelać sensownie i celnie.
Oczywiście potencjał jest większy. Gdyby dobrać lepszy śrut, poszukać konkretnej matrycy i potraktować temat bardziej „zawodniczo”, wyniki mogłyby być jeszcze lepsze.
Przy takim podejściu realne wydaje się bardzo precyzyjne strzelanie na 25-30 metrów, nawet do małych celów, a na 50 metrach utrzymanie naprawdę dobrego skupienia.
Czy Umarex 850 M2 nadaje się na zawody?
Tak, i to nie tylko teoretycznie. To nie jest wiatrówka wyłącznie do rekreacyjnego plinkingu. Na 50 metrach potrafi zrobić skupienie, które spokojnie pozwala myśleć o klubowych zawodach z broni pneumatycznej.
Padł nawet konkretny przykład zajęcia trzeciego miejsca w klubowych strzelaniach na 50 metrów właśnie przy użyciu tego modelu w poprzedniej wersji. To pokazuje, że mówimy o sprzęcie, który naprawdę można wykorzystać sportowo, przynajmniej na poziomie amatorskim i klubowym.
Jeśli ktoś myśli o HFT albo innych konkurencjach terenowych, wiele zależy od regulaminu i konkretnej klasy sprzętowej, ale sama precyzja i ergonomia tej konstrukcji jak najbardziej pozwalają myśleć o poważniejszym strzelaniu.

Dla kogo jest ta wiatrówka?
To bardzo dobra propozycja dla kilku typów użytkowników.
1. Dla osób, które chcą zacząć sensownie
Jeśli ktoś chce wejść w strzelectwo pneumatyczne i od razu mieć sprzęt, który nie ogranicza go po kilku dniach, Umarex 850 M2 ma dużo sensu. Nie trzeba walczyć z kiepską celnością, niestabilnym spustem czy przypadkową ergonomią.
2. Dla tych, którzy chcą szlifować umiejętności
To właśnie jedna z największych zalet tej wiatrówki. Jeśli nie trafisz, bardzo często problem leży po stronie strzelca, a nie samego sprzętu. A to jest idealny punkt wyjścia do nauki i rozwijania techniki.
3. Dla osób szukających mocnej wiatrówki bez pozwolenia
Model ma około 16 J, czyli mieści się poniżej granicy 17 J. Dzięki temu nie wymaga pozwolenia. To ważne, bo jest to już jedna z mocniejszych wiatrówek dostępnych legalnie dla pełnoletnich bez dodatkowych formalności.
Po przekroczeniu tego progu zaczynają się obowiązki związane z rejestracją i dodatkowymi procedurami. Tutaj tego nie ma, a osiągi nadal są bardzo satysfakcjonujące.

Czego brakuje w zestawie?
Tak naprawdę niewiele. Zestaw jest kompletny i gotowy do strzelania, ale jeśli miałby się pojawić jeden praktyczny dodatek, to byłby to dwójnóg.
Przy tej klasie celności i przy strzelaniu na 25 czy 50 metrów możliwość stabilnego oparcia karabinka jeszcze bardziej poprawiłaby komfort i powtarzalność. Zwłaszcza w pozycji leżącej.
Dobra wiadomość jest taka, że dzięki szynom Picatinny można taki osprzęt łatwo dobrać.
Najważniejsze zalety Umarex 850 M2
- bardzo dobra celność jak na wiatrówkę CO2 dostępą bez pozwolenia,
- solidna, ciężka i dobrze wykonana konstrukcja,
- wygodna obsługa dzięki magazynkowi 8-strzałowemu,
- realnie działający tłumik w zestawie,
- luneta Walther 6×42 w komplecie,
- podwyższona baka policzkowa i szyny Picatinny,
- możliwość użycia kapsuły 88 g lub adaptera na 2 kapsuły 12 g,
- regulowany spust,
- bardzo dobry stosunek możliwości do kosztu eksploatacji.
Czy warto kupić Umarex 850 M2?
Jeśli szukasz wiatrówki, która ma być czymś więcej niż tylko sprzętem do rekreacyjnego strzelania na krótkim dystansie, to zdecydowanie tak.
Umarex 850 M2 daje bardzo przyjemne połączenie kilku rzeczy naraz: sensownej mocy, dobrej celności, wygodnej obsługi i bogatego zestawu startowego. Nie trzeba tu od razu inwestować fortuny w dodatkowe akcesoria, żeby zacząć strzelać z przyjemnością.
To sprzęt, na którym można po prostu rosnąć. Najpierw pobawić się na 10 i 25 metrach, potem wejść na 50 metrów, poprawiać skupienie, dobierać śrut, testować pozycje i szlifować technikę. I właśnie dlatego ten model robi tak dobre wrażenie.
Nie bez powodu największym zaskoczeniem okazało się to, jak dobrze ten karabinek radzi sobie na dystansie. Bo owszem, wygląda konkretnie. Ale najważniejsze jest to, że za tym wyglądem idą realne możliwości.
Wiatrówka Umarex 850 M2: